-
Koszyk jest pusty
-
x
- Kategorie
- Szukaj
-
'22 widoki Tokaido' - Hasui Kawase
東海道風景選集
22 wybrane widoki Tōkaidō
- Kawase Hasui (川瀬巴水),
1931 / Tokyo
Kiedy Kawase Hasui w sierpniu 1931 roku przekazywał Watanabe Shōzaburō pierwszy projekt tej serii - widok jeziora Hamana - miał za sobą trzynaście lat współpracy z wydawnictwem i ponad pięćset opublikowanych odbitek. Tōkaidō nie kusiło go, by powtarzać Hiroshigego. Klasyczne „Pięćdziesiąt trzy stacje” z lat 30. XIX wieku były wówczas już ikoną kultury masowej, reprodukowaną na pocztówkach i opakowaniach. Hasui zrobił coś innego - nie układał stacji w porządek, nie liczył dystansów, nie pokazywał podróżnych w drodze. Wybrał miejsca, które chciał namalować, i pojechał tam o świcie albo o zmierzchu, w deszczu, albo zimą. Z 53 stacji zostało zaledwie kilka. Doszły miejsca, o których Hiroshige nie pomyślał - fabryka ceramiki w Seto, magazyny octu w Handzie, zamek Hikone z resztkami śniegu. Tytuł „fūkei senshū” (風景選集), czyli „wybrane widoki”, był deklaracją: to nie przewodnik, to selekcja.
Prace nad serią ciągnęły się szesnaście lat - z dłuższą przerwą wojenną - i zostały ukończone w 1947 roku, kiedy Japonia była już innym krajem, a Watanabe odbudowywał wydawnictwo po nalotach. W tych latach Hasui dojrzał jako artysta krajobrazu nocnego; wiele najlepszych prac z cyklu rozgrywa się po zachodzie słońca, w świetle papierowych lampionów odbitym w mokrej kostce, w blasku półksiężyca nad spokojnym kanałem. Współpracownicy Watanabe doprowadzili do mistrzostwa technikę bokashi - gradacji koloru - i nadrukowanego deszczu, który u Hasuiego nie jest dekoracją, ale samym tematem. Edycje przedwojenne, sygnowane okrągłą czerwoną pieczęcią z napisem „6mm Watanabe”, są dziś najbardziej cenione przez kolekcjonerów; powojenne wznowienia, wykonane z tych samych klocków drukarskich, krążyły w setkach egzemplarzy aż do śmierci artysty w 1957 roku.
W naszej galerii prezentujemy 22 z 26 odbitek tej serii - te jeszcze dostępne w wysokiej jakości obrazu, pozwalającej na wierną reprodukcję na płótnie. Dwadzieścia dwa widoki tworzą kompletną podróż przez dawny trakt Tōkaidō - od bramy świątyni Sengaku-ji w Tokio, gdzie pochowano czterdziestu siedmiu wiernych roninów, aż po zamek Hikone nad jeziorem Biwa. To ten sam szlak, jakim Bashō szedł w XVII wieku, jakim tysiące pielgrzymów zmierzało do Ise, jakim kupcy wozili ryż między Edo a Kioto. Hasui nie robi z niego muzeum - pokazuje miejsca, w których ludzie żyli, łowili ryby, suszyli ceramikę, chodzili wieczorami pod parasolami. I właśnie dlatego ta seria jest tak żywa.