• Zwykły dzień w Edo - książka papierowa - Michał Sobieraj - Zbiór esejów z Ukiyo-Japan TOM I

Symbol: UJ-BOOK-ZEP-001

„Zwykły dzień w Edo” (książka papierowa) - Michał Sobieraj (Zbiór esejów z Ukiyo-Japan: TOM I)

45.00
szt. Do przechowalni
Opinie
Wysyłka w ciągu 48 godzin
Cena przesyłki 16.99
Paczkomaty InPost 16.99
InPost 19.99
Dostępność Towar na stanie sklepu
Opis, kim są i czym się zajmują inari.smart
ISBN 978-83-973944-9-0

Zamówienie telefoniczne: 507303594

Zbiór esejów TOM I

„Zwykły dzień w Edo.

Życie codzienne metropolii shōgunatu Tokugawa

– Michał Sobieraj, ukiyo-japan.pl, 2024-2026

Edo zwykłych ludzi. Nie zamek shōguna, nie czterdziestu siedmiu rōninów, nie pojedynek Musashiego. Dwanaście esejów o tym, jak wyglądał jeden dzień w największym mieście świata XVIII wieku. Wydanie papierowe, 216 stron, miękka oprawa.

*******

火の用心さっしゃれ”

(hi no yōjin sasshare)

„Strzeżcie się ognia!”

– wieczorne wezwanie stróża z drewnianymi kołatkami,

słyszalne każdej nocy w drewnianym Edo,

gdy gasły lampy andon, zamykano bramy kido,

a milionowe miasto kładło się spać.

*******

Zwykły dzień w Edo - Zbiór esejów z ukiyo-japan.pl Tom I (Michał Sobieraj) - front okładkiŚwit nad Edo. Godzina królika, mniej więcej szósta rano. W zaułku, w którym mieszczą się trzy nagaya, ktoś przesuwa drewniane okiennice amado. Z głębi zaułka woła już botefuri, sprzedawca tofu, niosący na bambusowej tyczce dwa wiadra białych kostek. Dzieci w lekkich kimonach śpieszą do terakoya – swojej szkoły. W otwartych drzwiach nagaya kobieta klęczy nad paleniskiem irori, dmucha na żar. Pierwszy zapach miso unosi się nad zaułkiem. Z dachów innego kwartału dochodzi pierwszy poranny dzwon „na królika”.

Edo w 1721 roku liczyło milion mieszkańców. Więcej niż Londyn, więcej niż Paryż, prawdopodobnie więcej niż jakiekolwiek inne miasto na ziemi. Z tego miliona samurajowie stanowili jakieś osiem procent. Pozostałe dziewięćdziesiąt dwa procent to byli kupcy, rzemieślnicy, służba, gejsze, prostytutki, mnisi, nauczyciele, robotnicy z okolicznych wsi. To oni pisali codzienne życie miasta. A historię, której uczymy się w szkole, opowiada się głównie przez pryzmat tych ośmiu procent. Czterdziestu siedmiu rōninów to porywająca opowieść, ale nie sposób z niej dowiedzieć się, jak człowiek pożyczał pieniądze w czasach bez banków, jak kobieta przekraczała punkt kontrolny sekisho, ani jak strażak gasił pożar, choć wiedział, że pewnie tego dnia umrze.

Ta książka próbuje wyciągnąć esencję codzienności spod pyłu historii. Dwanaście esejów, ułożonych w trzy rozdziały, prowadzi przez jeden dzień w Edo. Pierwszy krąg, „ramy dnia”, odpowiada na pytania o szkielet rzeczywistości: jak odmierzano czas wtedy, gdy „godzina” miała inną długość latem niż zimą; jak rządzono ruchem w państwie pociętym setkami punktów kontrolnych; jak działała ekonomia kraju bez banków, gdzie kredyt udzielany był na słowo, a regulatorem był wstyd. Drugi krąg, „ręce metropolii”, jest o pracy: rzemieślniku shokunin, wędrownym handlarzu botefuri, szkole terakoya, ulicznych gazetach kawaraban. Trzeci krąg, „świat pływający”, prowadzi w stronę nocy: do hanamachi z gejszami, do tatuażystów horishi, strażaków hikeshi, i wreszcie do ostatniej godziny dnia, gdy miasto zasypiało.

*******

Dla kogo jest „Zwykły dzień w Edo”?

Dla osób, które chcą poznać Japonię inną niż ta z anime, popkultury i książek o samurajach. Jeśli historia interesuje Cię nie jako lista bitew i dat, lecz jako opowieść o tym, jak ludzie naprawdę żyli – ten tom da ci coś istotnego: konkret. Nazwy zawodów, ceny posiłków, długość godziny w lipcu i w grudniu, mechanizm kredytu kupieckiego, schemat dnia edokko, mieszczanina z Edo. Bez idealizowania, bez ucieczki w estetykę. Ta książka jest też dla tych, którzy chcą zobaczyć, jak inna może być codzienność – i co z tej inności można wynieść dla samego siebie i własnego życia.

*******

Spis treści

Przedmowa

Rozdział I. Ramy dnia

1. Godzina szczura, koku tygrysa – jak odmierzano czas w Japonii shōgunatu Edo

2. Dzień na stacji kontrolnej sekisho. Jak shōgunat rządził procedurą, nie mieczem

3. Dziesięć ri dziennie i ani chwili ciszy – życie zwykłych ludzi w pochodach daimyō

4. Państwo bez banków – system monetarny shōgunów i kredyt mierzony honorem i wstydem

Rozdział II. Ręce metropolii

5. Godzina pełnego skupienia – czego możemy się nauczyć od tradycyjnych japońskich rzemieślników shokunin

6. Wędrowni sprzedawcy botefuri – ubodzy przedsiębiorcy Edo

7. Szkoły terakoya dla dzieci zwykłych ludzi w czasach shōgunatu

8. „Samobójstwo w Yoshiwarze, pożar w Honjō!” – jakie „gazety” czytano w czasach shōgunatu Tokugawa

Rozdział III. Świat pływający

9. Gejsze i sztuka, logistyka i rachunki – cała machina hanamachi

10. Działalność japońskich mistrzów tatuażu horishi – tam, gdzie wzrok shōgunatu nie sięgał

11. „Nasi są na dachu!” – Hikeshi czasów shōgunatu, gdy strażak był bohaterem, awanturnikiem i celebrytą Edo

12. Hi no yōjin. Ostatnia godzina dnia w Edo

Posłowie

*******

Zwykły dzień w Edo - Zbiór esejów z ukiyo-japan.pl Tom I (Michał Sobieraj) - zdjęcia środkaInformacje techniczne

Format: A5 (148 × 210 mm)

Ilość stron: 216

Wielkość czcionki głównego tekstu: 10 pt

Papier: offset 80 g

Druk: czarno-biały (ilustracje ukiyo-e w skali szarości)

Okładka: miękka, oprawa klejona, kreda 170 g + folia błyszcząca

ISBN: 978-83-973944-9-0

Wydanie: pierwsze, 2026

Wysyłka: w 48 godzin od zamówienia

*******

Kilka słów o wydaniu

Eseje, z których złożony jest ten tom, ukazały się pierwotnie na stronie ukiyo-japan.pl. Wszystkie znajdziesz tam za darmo, wraz z setkami innych tekstów o japońskiej kulturze, sztuce i historii. Ta książka to wybór tematyczny: jedenaście esejów z archiwum, spiętych jednym łukiem dnia w Edo, plus jeden nowy esej napisany specjalnie dla tego tomu. Teksty z archiwum zostały miejscami poprawione i dopasowane do siebie, żeby tworzyły spójną całość, a nie luźny zbiór wpisów blogowych.

Wersja papierowa powstała później niż cyfrowa i z innego powodu. Ebooka zamawiali czytelnicy sięgający po tekst na czytniku, w pociągu, wieczorem na kanapie. O papier prosili ci, dla których książka jest przedmiotem, a nie plikiem: ma stać na półce, dać się podkreślać ołówkiem i wracać po roku. Nakład jest niewielki, drukowany w krajowej drukarni. Okładkę zaprojektowałem od nowa, pod estetykę całej serii.

Ten sam tom w wersji cyfrowej (PDF, EPUB, AZW3) znajdziesz tutaj. A jeśli czytasz ukiyo-japan.pl regularnie i nie chcesz kupować niczego, wszystko zrozumiałe. Strona nadal będzie działać, a teksty pozostaną dostępne nieodpłatnie.

*******

Zwykły dzień w Edo - Zbiór esejów z ukiyo-japan.pl Tom I (Michał Sobieraj) - zdjęcia grzbietu

Czego ten tom nie obiecuje

Nie pisałem tej książki po to, żeby wzdychać do utraconego raju. Edo nie było rajem. Wielkie pożary wybuchały kilkadziesiąt razy w stuleciu – jeden, w roku 1657, zabił sto tysięcy ludzi w trzy dni. Kobietom z Yoshiwary, gdy umierały na choroby weneryczne, nie wystawiano nagrobków. System był sztywny, hierarchiczny, dla większości ludzi twardy i niesprawiedliwy. Nikt rozsądny, znający historię, nie chciałby się tam urodzić.

Powodem, by tę epokę poznać, jest coś innego. Inność czyni nas mądrzejszymi. Człowiek znający tylko własną epokę widzi świat jak przez wąskie okno. Poznawszy inną epokę naprawdę – nie z anegdot historycznych, ale w jej codzienności – dostaje drugie okno. I może zaczyna podejrzewać, że niektóre z naszych oczywistości nie są takie oczywiste. Że godzina nie musi mieć sześćdziesięciu minut. Że pieniądz nie musi być oddzielony od honoru. Że dziecko może iść do szkoły, ponieważ jego rodzice po prostu uznali, że to ma sens. Że można zorganizować miasto wielkości Londynu bez ani jednego policjanta w zachodnim sensie tego słowa.

By widzieć głębię, potrzeba obu oczu. Jednym widzimy płasko.

*******

Notka o autorze

Michał Sobieraj - autor zbioru esejów „Zwykły dzień w Edo”Michał Sobieraj – twórca strony ukiyo-japan.pl, jednej z największych polskojęzycznych stron o japońskiej kulturze, historii, filozofii i sztuce. Autor książek o Japonii, między innymi: „Ścieżki. Japoński spokój wśród polskich brzóz”, a także serii albumów „Ukiyo-Japan – Albumy Refleksji o Japońskiej Sztuce Ukiyo-e”. Pasjonat kultury i historii Japonii, ale bez turystycznej naiwności – z fascynacją, ale i z otwartymi oczami na to, co w niej trudne. „Zwykły dzień w Edo” otwiera serię ebooków poświęconych japońskiej kulturze, codzienności, historii, a także psychologii zawartej w japońskim folklorze.

 

Informacje dotyczące bezpieczeństwa

BEZPIECZEŃSTWO PRODUKTÓW (GPSR)

Zgodnie z wymogami Rozporządzenia GPSR (General Product Safety Regulation), jesteśmy zobowiązani do zapewnienia, że wszystkie produkty, które oferujemy, są w pełni bezpieczne i spełniają obowiązujące standardy. Naszym celem jest, aby zakupy dokonywane w naszej firmie były w pełni bezpieczne dla Państwa klientów.

W przypadku, gdyby Państwo lub Państwa klienci zauważyli jakiekolwiek problemy związane z bezpieczeństwem naszych produktów, uprzejmie prosimy o niezwłoczne zgłoszenie tego faktu.

Jak zgłosić problem?

W celu zgłoszenia problemu prosimy o kontakt mailowy pod adresem m.sobieraj@inarismart.pl.
W wiadomości prosimy o zawarcie następujących informacji:

Nazwa i kod produktu, Data zakupu, Dokładny opis problemu, w tym okoliczności jego wystąpienia (jeśli dotyczy), Dane kontaktowe osoby zgłaszającej (imię, nazwisko, adres e-mail, numer telefonu), Dodatkowe materiały, takie jak zdjęcia lub filmy, które mogą pomóc w dokumentacji problemu.

Co stanie się po zgłoszeniu problemu?

Każde zgłoszenie zostanie niezwłocznie ocenione przez nasz zespół, a następnie podejmiemy odpowiednie kroki w celu rozwiązania zgłoszonej kwestii.

Dziękujemy za pomoc w zgłaszaniu uwag, które pozwalają nam nieustannie doskonalić jakość i bezpieczeństwo produktów dostępnych w naszej ofercie.

Dane podmiotu odpowiedzialnego:

inari.smart Michał Sobieraj

tel: +48 507 303 594
www.ukiyo-japan.pl

06-300 Przasnysz,

Poland

NIP: 7393595694

Opinie nie są zweryfikowane
  • Cieszę się, że powstała papierowa wersja. Dla mnie czyta się tak zupełnie inaczej.
    PNK (2026-08-05)
    Jakość
    Funkcjonalność
    Cena
  • 👍👍👍
    kaz (2026-08-01)
    Jakość
    Funkcjonalność
    Cena
  • Oo jednak są papierowe. Super! Oby kolekcja rosła cały czas :)
    Yuki (2026-07-27)
    Jakość
    Funkcjonalność
    Cena
Podpis
E-mail
Zadaj pytanie